Nieruchomości Wracalismy z wystawy. Z Kordegardy wyszlismy na Krakowskie Przedmiescie, te chyba najbardziej specyficzna ulice Warszawy Byc moze zastanawiala sie w tej chwili, czy jest cos, czego boi sie Strzemiński. W sobote rano z obojetna mina zakomunikowalam Marcinowi: - Chcialabym, zebys przyszedl do mnie jutro o piatej! Otwieralam drzwi mieszkania z dziwnym uczuciem niepewnosci i zadowolenia jednoczesnie. Nie odpowiedzial mi. Stanal przy oknie i mazal cos palcem po niezbyt czystej szybie. Sama nalalam herbate.
aircookcytatdrinkfrazfunimionainsultjokekawalkidkuchnialifeggplantprzyslquotscsensmsstortipzyczdvdgsmmuslachorwierklipszukfin