Nieruchomości Olo zauwazyl nas i odstawil grabie. Przeskoczyl grzadke astrow i szybko otworzyl furtke. Rozwinelam papier i otworzylam niewielkie pudeleczko. Ja tego Ola na oczy nie widzialem. Owszem, Mada opowiadala mi o nim i na odleglosc chlopak wydawal sie nawet sympatyczny. Tymczasem przyszedl grudzień. Kocham szare grudniowe poranki, pierwsze przymrozki, zalosne drzewa bez lisci. Ala parsknela przytrzymujac reka policzek. Bolal ja ciagle, zwlaszcza kiedy sie smiala.
aircookcytatdrinkfrazfunimionainsultjokekawalkidkuchnialifeggplantprzyslquotscsensmsstortipzyczdvdgsmmuslachorwierklipszukfin