Nieruchomości Byc moze zastanawiala sie w tej chwili, czy jest cos, czego boi sie Strzemiński. Rozwinelam papier i otworzylam niewielkie pudeleczko. Stalam wiec na peronie i czekalam na odjazd pociagu. Mama otworzyla okno. W sobote rano z obojetna mina zakomunikowalam Marcinowi: - Chcialabym, zebys przyszedl do mnie jutro o piatej! Do mojego przedzialu wsiadly jakies dwie panie z dziewczynka i starszy pan w okularach, spoza ktorych przygladal sie nam uwaznie.
aircookcytatdrinkfrazfunimionainsultjokekawalkidkuchnialifeggplantprzyslquotscsensmsstortipzyczdvdgsmmuslachorwierklipszukfin